Wywiady
images/logo1.jpg

 

 

Redakcja: Jak się czujesz na stanowisku przewodniczącej RSU?

Julia: Czuję się bardzo dobrze. W tamtym roku byłam po raz pierwszy w samorządzie i nie miałam jeszcze na tyle doświadczenia, żeby wtedy pełnić tę rolę. Jestem już w szóstej klasie, więc mogę działać. 

 

Red.: Jakie cechy powinna posiadać przewodnicząca?

J: Najważniejsze cechy to odpowiedzialność i punktualność. Ważne, żeby osoba na tym stanowisku robiła wszystko na czas, była zaangażowana w sprawy samorządu. Trzeba mieć wiele pomysłów na konkursy, działania. Często należy zachowywać zdrowy rozsądek, szczególnie przy organizacji dyskotek, i pogodzić odpowiedzialność, spokój, opanowanie z dobrą zabawą. Kolejną cechą jest koleżeńskość, dlatego przewodnicząca nie powinna się wywyższać, rządzić, ale służyć innym radą, pomocą w rozwiązywaniu ich problemów jako przedstawicielka uczniowskiej społeczności.

 

Red.: Jakie masz obowiązki jako przewodnicząca?

J: Najważniejszą rzeczą jest dopilnowanie, żeby wszystko działo się na czas. W poprzednim roku z Antkiem Muzyką chodziliśmy na cmentarz i dbaliśmy, aby mogiły były posprzątane. Drobne niedociągnięcia poprawialiśmy, innym przypominaliśmy o ich obowiązkach. Następna sprawa to zamawianie i wręczanie kwiatów w czasie apelów, a także przemawianie w imieniu samorządu z okazji różnych uroczystości. Po każdym semestrze muszę również złożyć w formie pisemnej sprawozdanie z działań podjętych przez RSU. Niedawno na przykład odbyła się akcja "Przyjazna łapa". Na dyskotekach trzeba pilnować kolegów. Teraz wymyśliłyśmy, żeby pisać na rękach wchodzących numerki, a potem będzie losowanie kto ma, z kim tańczyć.

 

Red.: Jakie akcje planujecie na ten rok szkolny?

J: Będzie kontynuowana akcja "Walentynkowa poczta serduszkowa" i  zorganizujemy "Tydzień kultury". Każdy dzień będzie się inaczej nazywał, np. Dzień przebaczenia, bez kłamstwa, dobrej rady, uśmiechu, pomocnej dłoni. Planujemy też ankietę z okazji Dnia Matki, bo w poprzednim roku nie udało się z wierszami dla mam. Przewidziane są też dni kolorów. Rezygnujemy z losowania szczęśliwych numerków bez jedynek. Natomiast postanowiliśmy, że tym dniem będzie trzynasty każdego miesiąca. Mamy również przeprowadzić debatę o bezpieczeństwie w szkole z samorządami klasowymi.

 

Red.: Jak godzisz pracę w samorządzie z nauką?

J: Nie mam z tym większych problemów. Na pisanie ogłoszeń, przemówień na apele, wierszy nie potrzeba dużo czasu.

 

Red.: Skąd czerpiesz pomysły na swoje scenariusze i wiersze?

J: Po prostu siadam i myślę najpierw o temacie, potem o rymach. Teraz zaczęłam pisać białe wiersze. Wcześniej napisałam cztery scenariusze, w tym na Dzień Nauczyciela. Chciałam pokazać zamianę ról, jak to jest być nauczycielem.

 

Red.: Jesteś uczennicą klasy szóstej. Jakich rad mogłabyś udzielić czwartoklasistom?

J: W nauce najważniejsza jest systematyczność. Kiedy macie już jakieś luki w wiedzy, to potem nikt nie będzie się do was dostosowywał na lekcji. Żeby się dobrze uczyć, trzeba najpierw chcieć. Nie robić tego dla pieniędzy, nagród, prezentów, tylko dla siebie! Należy postawić sobie cel - czerwony pasek. Nie wolno sobie odpuszczać. Gdy wieczorem jestem zmęczona, wolę wstać rano i dokończyć lekcje. Warto być obowiązkowym! Mój czas dla siebie, to zajęcia dodatkowe. Nie siedzę przed telewizorem, komputerem. Żeby pogodzić wszystkie obowiązki, trzeba mieć silną wolę, walczyć ze zmęczeniem, starać się z przedmiotów, z których nie jesteśmy najmocniejsi.  

 

Nasz gość z redakcyjnymi koleżankami z kl. IV b :)