Historia szkoły
images/logo1.jpg

Opracowane przez Pana Jana Michalika na podstawie następujących źródeł:

  • opracowania o Kurowie Pana Krzysztofa Boreczka;
  • „Zeszyty Kurowskie”
  • prace magisterskie Pani Justyny Pękali oraz Pani Teresy Robaczewskiej dotyczące Szkoły Podstawowej w Kurowie;
  • „Kurów Lubelski w XX stuleciu” księdza W. Mazurkiewicza;
  • kroniki szkolne;
  • księgi protokołów;
  • archiwalne księgi arkuszy ocen;
  • wywiady;
  • wiedza własna.

WSTĘP
Na opracowanie historii szkoły w Kurowie zdecydowałem się z dwóch powodów. Po pierwsze szkoła ta w pełni zasługuje na to, aby opisać jej ciekawą historię, bowiem wyrosła z najlepszych tradycji Komisji Edukacji Narodowej i funkcjonuje praktycznie nieprzerwanie do dzisiaj. Jej historia związana jest z tak wielkimi postaciami jak: ksiądz Grzegorz Piramowicz czy Ignacy Potocki. Tak bogatą tradycję i historię szkoła w Kurowie zawdzięcza początkowo wyżej wymienionym wielkim mężom, później troskliwym opiekunom, oddanym nauczycielom, oraz temu, że mieszkańcy Kurowa zawsze doceniali znaczenie nauki dla swoich dzieci.

Po drugie wiadomości dotyczące historii szkoły w Kurowie są zawarte w różnych opracowaniach, artykułach, czy pracach magisterskich. Postanowiłem, więc zebrać je w całość. Historię tę uzupełniłem o czasy najnowsze.

POCZĄTEK

Historia szkolnictwa w Kurowie sięga bardzo dalekich czasów. Wzmianki pochodzące z 1453 roku mówią, że w Kurowie funkcjonowała dość dobrze zorganizowana szkoła parafialna. Prawdopodobnie o jej powstanie i rozwój postarał się Piotr Kurowski, który ustanowił i uposażył parafię w Kurowie.

Bardzo ciekawa wzmianka pochodzi z najstarszej księgi metrykalnej chrztu naszej parafii. Księga zawiera nazwiska księży, którzy zarządzali parafią w Kurowie. Przy jednym z kolejnych, księdzu Andrzeju Mogilnickim, który zarządzał parafią w roku 1654 istnieje adnotacja po łacinie „Rector Schola Curoviensis” (przełożony szkoły kurowskiej), co świadczy, że w tym czasie również istniała i działała szkoła w Kurowie. Jednak reformacja, a następnie wojny Polski w XVII wieku doprowadziły do upadku szkoły parafialnej.

Szkoła w Kurowie zaczęła funkcjonować na nowo w 2. połowie XVIII w. kiedy doszło do spotkania Ignacego Potockiego – właściciela dóbr kurowskich – i księdza Grzegorza Piramowicza, który pełnił później funkcję sekretarza Towarzystwa do Ksiąg Elementarnych, działającego w ramach KEN.

Potocki sprowadził Piramowicza do Kurowa i dał mu probostwo. To właśnie oni byli pomysłodawcami i założycielami szkoły elementarnej (bo tak nazywano szkoły parafialne podstawowego szczebla).

Dość trudne było ustalenie daty założenia szkoły. Początkowo mówiło się o roku 1774, kiedy to Piramowicz przybył do Kurowa. Jednak zachowane dokumenty mówią co innego. Być może szkoła w Kurowie funkcjonowała już w roku 1780. Grzegorz Piramowicz pisał wtedy z Rzymu do Ignacego Potockiego: „Winszuję W. Dobrodziejowi szkółek w Kurowie i Kleczu”. Nie jest to jednak do końca pewne. Pewne jest natomiast, że szkoła istniała 1783 roku, ponieważ zachował się opis uroczystości otwarcia roku szkolnego. Tak więc przyjmujemy, że szkoła w Kurowie została powołana do życia w 1783 roku z inicjatywy księdza Grzegorza Piramowicza. Szkoła mieściła się w budynku zwanym „wikariatem” wybudowanym przez Ignacego Potockiego. Budynek ten zachował się do dnia dzisiejszego. Do szkoły kurowskiej uczęszczało około 60 dzieci pochodzenia mieszczańskiego, chłopskiego i żydowskiego. Dzieci uczyły się takich przedmiotów jak: nauka zdrowia, nauka obyczajowa, nauka wiary, nauka czytania i pisania, rachunków oraz miernictwa. Kurowska szkoła była „oczkiem w głowie” dla dwóch wyżej wymienionych wielkich mężów. Dzięki opiece materialnej Ignacego Potockiego oraz nadzorowi pedagogicznemu ks. G. Piramowicza szkoła kurowska rozwijała się bardzo dobrze. Była jedną z najlepiej funkcjonujących szkół elementarnych na Lubelszczyźnie. Ignacy Potocki przeznaczał dla szkoły 500 zł rocznie, co było na tamte czasy dużą sumą. Zachęcał uczniów do nauki, przeznaczając dla nich nagrody pieniężne za najlepsze osiągnięcia. Ksiądz Grzegorz Piramowicz sam w wolnych chwilach z radością prowadził zajęcia i egzaminował uczniów. W czasie swojej nieobecności (obowiązki sekretarza Towarzystwa) opiekę nad szkołą i parafią powierzał swojemu bratu ks. Stanisławowi Piramowiczowi.

Zachowała się ciekawa relacja Antoniego Oleszczyckiego, ucznia Grzegorza Piramowicza, którego ojciec pełnił w Kurowie obowiązki sędziego. Oleszczycki pisze, że Piramowicz na nauczycieli wybierał dawnych wojskowych, którzy oprócz zwykłych nauk uczyli dzieci również musztry. Na ten cel na plebanii znajdował się duży zapas broni drewnianej, który po III rozbiorze musiano skrzętnie ukryć.

Niemal pewne jest, że w Kurowie po raz pierwszy wprowadzono polski „Elementarz dla szkół parafialnych”, którego autorami byli między innymi G. Piramowicz, oraz inny wielki pedagog Onufry Kopczyński.

Na uwagę zasługuje również fakt, iż G. Piramowicz oraz I. Potocki planowali utworzyć w Kurowie Akademię, w której kształcić się mieli nauczyciele dla szkół parafialnych. Nie wiadomo jednak, czy swoje zamiary wprowadzili w życie.

 PO UTRACIE NIEPODLEGŁOŚCI

Po upadku państwa polskiego Kurów znalazł się pod zaborem austriackim. Szkołą nadal opiekował się schorowany i przygnębiony ksiądz Grzegorz Piramowicz. Niestety w 1800 musiał przenieść się na probostwo w Międzyrzecu. Po wyjeździe założyciela szkołą i parafią opiekował się jego brat ksiądz Stanisław Piramowicz. Szkoła w Kurowie wtedy podupadła, ale co najważniejsze przetrwała i odgrywała w życiu społeczeństwa kurowskiego znaczną rolę. Prowadził ją organista, który był opłacany przez rodziców. Szkołę w Kurowie podporządkowano administracji austriackiej. Przekształcono ją w tzw. szkołę trywialną, której celem było nauczanie czytania, pisania, rachowania oraz wpajania zasad religii chrześcijańskiej. Była to szkoła jednoklasowa z jednym nauczycielem. Zajęcia odbywały się nadal w budynku wikariatu.
KSIĘSTWO WARSZAWSKIE
Gdy Kurów znalazł się w obrębie Księstwa Warszawskiego, szkolnictwem zajęła się tzw. Izba Edukacyjna. Jej zadaniem było przekształcenie szkół parafialnych w publiczne szkoły świeckie. Dla kurowskiej szkoły i ten nie był najłatwiejszym okresem, ale istniała nadal – prawdopodobnie z małymi przerwami. W Kurowie istniał tzw. „dozór szkolny”, w skład którego weszli: ks. St. Piramowicz, zastępca burmistrza Jan Burdzicki oraz Antoni Panecki i Wacław Marcinek, którzy byli radnymi miejskimi (Kurów był wtedy miastem). Dochody na opłacenie nauczyciela składały się ze świadczeń obywateli (Polaków i Żydów) oraz funduszy pochodzących od proboszcza. Dozór zajmował się sprawami organizacyjnymi. W tym czasie szkołą kierował Józef Maksymilian Berger, który zmarł w 1813 Po nim szkołą opiekował się znów ks. St. Piramowicz. To dzięki niemu po okresie wielkich trudności szkoła zorganizowana została niemal na nowo w roku 1815. Zajęcia szkolne odbywały się w wikariacie.
KRÓLESTWO POLSKIE

W pierwszych latach istnienia Królestwa Polskiego szkoła funkcjonowała nadal i utrzymywana była z dobrowolnych składek rodziców, co świadczy o tym, że mieszkańcy Kurowa przywiązywali dużą wagę do edukacji swoich dzieci.

Od 1817 w planach finansowych miasta Kurowa przeznaczono pewne kwoty pieniędzy na utrzymanie nauczyciela i szkoły. Szkoła otrzymała od młynarza Gotfryda Hajnrycha grunt orny, który przyniósł pewne zyski (1818). Część ziemi ornej przekazał na rzecz szkoły w późniejszych latach opiekun kurowskiej szkoły ks. Wincenty Pieńkowski, późniejszy biskup lubelski. Dzięki temu szkoła mogła się dobrze rozwijać. Nauczał w niej dobrze przygotowany nauczyciel w Instytucie Puławskim, który istniał w latach 1819-1833. Nie wiadomo jednak z jakich podręczników nauczano. Do powstania listopadowego szkoła w Kurowie była jedną z najlepszych tego typu szkół na Lubelszczyźnie. Największym problemem dla opiekunów szkoły, którymi byli ks. S. Piramowicz i wspomniany już ks. W. Pieńkowski, oraz dla właścicieli majątku Grzegorza Zbyszewskiego i Józefa Giżyckiego był brak odpowiedniego lokalu na szkołę. W tym czasie w budynku wikariatu stacjonowały wielokrotnie wojska rosyjskie uniemożliwiając systematyczną naukę. Do dyspozycji szkoły przeznaczone było tylko jedno pomieszczenie.

Największy rozkwit szkoła przechodziła kiedy opiekunem był ks. Pieńkowski. Postarał się on o książki i sprzęt szkolny. W szkole kurowskiej uczono wtedy dziewięciu przedmiotów. Były to: religia, nauka moralna, język polski, arytmetyka, historia kościoła, geografia, nauka zdrowia, kaligrafia i śpiew. Na zajęcia w zależności od pory roku uczęszczało od 50 do 80 uczniów. Bywały też lata kiedy liczba ta przekraczała 100. Szkoła w Kurowie dostępna była dla dzieci bez względu na pochodzenie. Uczęszczały do niej dzieci mieszczańskie, szlacheckie i chłopskie; polskie i żydowskie. Zajęcia odbywały się 6 dni w tygodniu w godzinach 8-11 oraz 14-16. Zajęcia popołudniowe nie odbywały się w środy i w soboty.

Pierwszym długoletnim nauczycielem w tym okresie był Adam Falczyński – późniejszy burmistrz miasta (1815-1832). Następnie uczyli: Józef Frąckiewicz (1832-37), Wawrzyniec Struski (1837-55), Antoni Rodakiewicz(1855-58), Andrzej Dworzycki (1858-61), Marcin Białkowski (1861-63) oraz Jan Fedorowicz po roku 1864. Byli to nauczyciele wykwalifikowani i dobrze przygotowani do zawodu.

Trzeba podkreślić, że szkoła elementarna w Kurowie należała do tych nielicznych szkół na Lubelszczyźnie, które przetrwały pomimo znacznej dezorganizacji trudny i okres powstania listopadowego, i okres popowstaniowy.

W 1837 roku przy szkole elementarnej w Kurowie została utworzona szkoła rzemieślnicza (niedzielna) dla uczniów uczących się rzemiosła. Założycielem i opiekunem był ks. Pieńkowski. Zajęcia odbywały się w niedzielę od 13 do 15. Celem tej szkoły była likwidacja analfabetyzmu wśród młodzieży czeladniczej rzemiosła kurowskiego (kuśnierze, szewcy, bednarze). Szkoła zaprzestała działalności za kadencji proboszcza Franciszka Turskiego.

W 1833 roku organizacją szkoły elementarnej zajęła się Komisja Wojewódzka Lubelska, która zatwierdziła etat szkoły wynoszący 550 złp rocznie. Sumę tę pochodzącą ze składek mieszkańców wypłacała kasa miejska opiekunowi szkoły. Dodatkowo istniał dochód z dzierżawy pola szkolnego w wysokości 24 złp. Łączny fundusz 574 złp. przeznaczono w większości na pensję nauczyciela. Pozostała część (74 złp.) musiała wystarczyć na potrzeby bieżące szkoły: opał, reperacje, materiały piśmienne, nagrody dla uczniów.

Przez kolejne lata po powstaniu listopadowym fundusze na szkołę nie zwiększały się. Kilkakrotnie opiekun oraz władze szkolne starały się o wybudowanie nowego budynku dla szkoły. Starania te kolejno upadały, ponieważ społeczeństwo było zbyt biedne aby udźwignąć ciężar budowy.

W tym okresie sprzęt szkolny stanowiły: stoły drewniane z szufladami, ławki przybijane do podłogi, ławki przenośne, krzesła, tablica czarna do rachunków, tablica biała z abecadłem, tablica mała drewniana oraz kałamarze z atramentem.

Po powstaniu listopadowym szkoły przeszły wyłącznie pod nadzór władz państwowych. Szkoła w Kurowie podlegała bezpośrednio dyrektorowi Gimnazjum w Lublinie. Zwierzchnikiem szkoły był opiekun, którego powołano w miejsce byłego dozoru szkolnego. Opiekunami mogli być duchowni parafii lub zaufani urzędnicy.

Ksiądz Pieńkowski przestał być opiekunem szkoły, gdyż został biskupem lubelskim. Był to rok 1855, wtedy też z posady nauczycielskiej odchodził Wawrzyniec Struski. Na krótko opiekunem szkoły został właściciel dóbr kurowskich Grzegorz Zbyszewski, ale wkrótce zmarł. Kolejnym opiekunem został ks. F. Turski.

W okresie międzypowstaniowym zaistniały okoliczności, które bardzo niekorzystnie wpłynęły na funkcjonowanie kurowskiej szkoły. Otóż w 1851 ustawa szkolna zniosła obowiązek przysyłania dzieci do szkoły, a co za tym idzie, obowiązkową składkę na szkołę. Wykorzystali to Żydzi, którzy odmówili płacenia składek. Uszczupliło to fundusz szkolny do tego stopnia, że wraz z nadejściem silnych mrozów szkoła na pewne okresy musiała być zamykana. Jednak mieszkańcy Kurowa nie chcieli pozbyć się szkoły i sami wzięli na siebie ciężar składki szkolnej. Pomoc szkole w tym trudnym okresie zadeklarował dziedzic Kurowa, wspomniany już G. Zbyszewski, który pokrył koszty remontu budynku szkolnego.

W omawianym okresie większość młodzieży szkolnej stanowili chłopcy, ponieważ nie doceniano wtedy roli kształcenia dziewcząt.

Praca nauczyciela była bardzo utrudniona, ponieważ dzieci rozpoczynały naukę w różnych porach roku (szczególnie dzieci żydowskie). Tylko niewielka część uczęszczała do szkoły regularnie. Około 20% dzieci wcale nie uczęszczało do szkoły. Musiały one pomagać w domu, często tez nie miały odpowiedniej odzieży i obuwia.

W tym okresie szkoła w Kurowie była szkołą jednoklasową. Jednak uczniowie podzieleni byli na 3 oddziały: początkujących, postępujących, doskonalących się. Dzieci uczyły się z elementarza Konstantego Wolskiego „Nauka początkowego pisania, czytania i rachunków”. W roku szkolnym 1837/38 wprowadzono nakazem władz czytanie i pisanie w języku rosyjskim.

Na uwagę zasługuje fakt, że biblioteka szkoły kurowskiej była w tym okresie dość dobrze zaopatrzona. Zawierała nie tylko podręczniki dla uczniów ale też książki metodyczne dla nauczycieli. I tak według wykazu z 1837 roku istniały następujące pozycje: „Instrukcja dla nauczycieli”, „Przepisy dla nauczycieli”, „Powinności nauczyciela”, „Elementarz Wolskiego”, „Sposób wzajemnego uczenia”, „Uwagi nad instytutami pedagogicznymi”, „Katechizm mniejszy”, „Katechizm misjonarski”, „Nauka zdrowia”, „Tablice papierowe do metody Lankastra”, „Pielgrzym część 1 i 2”, „Nauka dla włościan”, „Książka do czytania i rachowania z roku 1836”, „Mały katechizm”, „Ustawa dla szkół elementarnych”, „Książka zapisowa uczniów”, „Mapa Królestwa Polskiego”, „Mapa Cesarstwa Rosyjskiego”, „Geografia krótka zebrana przez Walentego Szacfajera”, „Bajki Jachowicza”, „Wzory kaligraficzne” oraz „Elementarz rosyjski”.

Wielką uroczystością w życiu szkoły i całego Kurowa było zakończenie roku szkolnego. Po zakończonych zajęciach następował tzw. „popis” uczniów. Był to rodzaj publicznego egzaminu na którym uczniowie wykazywali się wiadomościami i umiejętnością pisania. Po zakończeniu popisu następowało odczytanie wyników w nauce, a najlepsi otrzymywali pochwały i nagrody. „Popis” rozpoczynał się Mszą Św. Obecnych było wielu zaproszonych gości. Był burmistrz Kurowa, opiekun szkoły, ławnicy miejscy, miejscowi księża oraz rodzice. Wyniki w nauce określane były słowami: postęp celujący, znaczny, dobry, dostateczny, mierny. Na podstawie zachowanych dokumentów można stwierdzić, że uczniowie uzyskiwali w większości pozytywne wyniki w nauce, co było zasługą dobrych nauczycieli i troszczących się o szkołę opiekunów.

Podsumowując pracę kurowskiej szkoły w tym okresie można powiedzieć, że jej poziom był dobry. Świadczą o tym opinie wizytatorów. I tak w opinii wizytatora Smacznińskiego z 1849 czytamy: „Po egzaminie przekonałem się o dobrej korzyści młodzieży i o pracy i pilności nauczyciela spodziewać się należy, że szkoła obecna pod troskliwą opieką JW. Księdza Prałata Pieńkowskiego nadal kwitnąć będzie.” Podobnie o szkole wyraził się inspektor Krysiński, który w swoim sprawozdaniu zanotował: „Przekonałem się, że uczniowie prawie wszyscy, stosownie do swych oddziałów, uczynili w przedmiotach dla nich przypisanych postęp jak najlepszy.”

Duże straty materialne poniosła szkoła w Kurowie podczas powstania styczniowego. Ówczesny nauczyciel Marcin Białkowski wstąpił w szeregi powstańców, budynek szkoły zajęło wojsko rosyjskie. Żeby przyjść z pomocą dzieciom w tym trudnym okresie ówczesny opiekun szkoły ksiądz Turski zatrudnił w charakterze nauczyciela Jana Żubrowskiego, który uczył tu do maja 1864. Później nauczyciele często zmieniali się, ponieważ zniechęcały ich trudne warunki materialne. Szukali pracy na lepszych warunkach.

Po powstaniu styczniowym trzeba było dokonać napraw zdewastowanego budynku. Zatroszczył się o to burmistrz Kurowa. Pewne jest, że w niedługim czasie dokonano niezbędnych reperacji, gdyż wkrótce po powstaniu rozpoczęły się w szkole normalne zajęcia.

Jeszcze raz okazało się, że szkoła w Kurowie potrafiła przetrwać tak trudny okres. Po upadku powstania styczniowego szkoła elementarna utrzymywana była ze składek rodziców oraz z funduszu gminnego (Kurów stracił wtedy prawa miejskie). Podlegała bezpośrednio Chełmskiej Dyrekcji Szkolnej. Była to nadal szkoła jednoklasowa. Zajęcia odbywały się nadal w budynku wikariatu. W 1876 przy ulicy Lubelskiej został wydzielony plac w celu pobudowania nowego budynku. Niestety do końca rządów zaborczych budynek taki nie powstał z powodu braku funduszy. W takim stanie szkoła dotrwała do początku XX wieku.

Wtedy to Naczelnik Chełmskiej Dyrekcji Szkolnej powiększył liczbę klas w związku ze zwiększeniem się ilości dzieci w osadzie Kurów. Zamierzał utworzyć też nową elementarna szkołę dwuklasową, ale projekt ten nie został zrealizowany. Udało się natomiast utworzyć w 1907 dwuletnią szkołę elementarną pod egidą Lubelskiego Towarzystwa Szerzenia Oświaty „Światło”.

Tak więc na terenie osady Kurów w latach 1907-1918 istniały dwie szkoły elementarne. Nauczycielami jednoklasowej byli: Bronisław Sobieszczański i Józef Szydyszkis, a dwuklasowej: Władysław Westwalewicz (kierownik), Maria Pajórkówna i Kazimierz Rybicki. Przy szkole elementarnej istniała też w latach 1907-1911 szkoła żydowska, której działalność wspierał wójt Struski i J. Szydyszkis.

PO ODZYSKANIU NIEPODLEGŁOŚCI

Gdy Polska odzyskała wolność, dwuklasowa szkoła elementarna w Kurowie została przekształcona w siedmioletnią szkołę powszechną. Wszystkie dzieci w wieku 7 -14 lat miały obowiązek ukończenia tej szkoły. Do szkoły powszechnej uczęszczały dzieci polskie i żydowskie. Ze szczątkowych danych wynika, że była to placówka o najwyższym III stopniu organizacyjnym, w której zatrudniono 14 nauczycieli. Nauka odbywała się w kilku miejscach: wikariacie, dużej sali nad tzw. „Spółką” czyli sklepem spółdzielczym przy ulicy Lubelskiej (dzisiaj nie istniejącym) oraz prywatnych budynkach – domu Jakubowskich przy ulicy Puławskiej, u Sadurskiego obok starej poczty i u Macewiczów przy ulicy Dworskiej (I Armii WP).

Pod koniec lat dwudziestych Antoni Żabicki wybudował dla potrzeb szkoły duży, piętrowy, drewniany budynek przy ulicy Lubelskiej (znajdował się niegdyś obok dzisiejszego budynku policji). Od 1932 do wybuchu II wojny światowej szkoła mieściła się w dwóch budynkach: wikariacie oraz budynku pana Żabickiego. Były tez plany rozbudowy wikariatu, ale ze względu na wartość zabytkową budynku planów zaniechano.

Dzieci żydowskie uczęszczały w dużej części do szkoły powszechnej, ale istniała też przy bożnicy szkoła talmudyczna, w której uczono religii judaistycznej oraz języka hebrajskiego.

W okresie międzywojennym w kurowskiej szkole pracowali: Michalina i Stanisław Rączkowie, Katarzyna i Jan Otczukowie, Eugeniusz Sochacki, Władysław Żelazko, Władysław Gorczyca, Józefa Kiełczewska, Jan Czekajewski, Michalina Młotkówna (po mężu Czaki), Eugenia i Michał Liniewiczowie, Józef Steliga i Edward Sałaciński.

Pan Stanisław Rączka przybył do Kurowa w 1919. Od 1920 zaczął pracę w szkole, nad którą w niedługim czasie objął kierownictwo. Ciekawą postacią była nauczycielka Genowefa Tuora, która pochodziła z Krakowa. Założyła ona szkolną grupę taneczną „Krakowiak”, która urozmaicała okolicznościowe akademie szkolne. Dzieci posiadały stroje krakowskie. Pani Tuora przeprowadziła się później do Puław.

Na uwagę zasługują też nauczyciel Borowiec i nauczycielka Aurzecka. Pan Borowiec, nauczyciel gimnastyki, opiekował się harcerzami z Kurowa. Organizował często różne rozgrywki międzyszkolne, rajdy i ogniska. To on wprowadził do szkoły grę w siatkówkę i w dwa ognie. Po Borowcu aktywną opiekunką harcerzy była pani Aurzecka.

W Kurowie pracowała też nauczycielka Kłosowska, która według wspomnień ówczesnych uczniów w piękny sposób uczyła historii.

Mundurki w szkole powszechnej nie obowiązywały. Umeblowanie klasy to czarna tablica, stół z krzesłem dla nauczyciela, stare ławki – które mieściły tylu uczniów, ilu się dało – nowe ławki przeznaczone tylko dla dwóch uczniów oraz wieszak na ubrania. W pierwszej klasie obowiązywał tylko elementarz, a w wyższych klasach zróżnicowane podręczniki. Uczniowie mieli też zeszyty do notatek i zadań domowych, bloki rysunkowe, kolorowy papier oraz zeszyty do nut.

W szkole wychowywano dzieci religijnie i patriotycznie. Przed lekcjami była wspólna modlitwa. Żydzi w tym czasie stali i nic nie mówili. W niedzielę uczniowie gromadzili się klasami przy dzwonnicy, a wychowawcy wprowadzali dzieci na Mszę Świętą; klasa za klasą na godzinę dziewiątą.

Ciekawym zwyczajem było chodzenie w „Płońskie Doły” przed zakończeniem roku szkolnego. Urządzano tam gonitwy, wspinanie się na szczyty i zsuwanie się w dół. Po zakończeniu zabawy nauczyciele i wychowawcy częstowali swoich uczniów słodyczami. Pod koniec lat trzydziestych przed wybuchem II wojny światowej do szkoły w Kurowie uczęszczało ponad 800 dzieci (w tym około 40% Żydów).

II WOJNA ŚWIATOWA

We wrześniu 1939 nadeszły tragiczne dni. 8 września podczas bombardowania Kurowa przez hitlerowców powstał pożar, od którego spaliło się 2/3 zabudowań w tym również szkoła. Spaliły się meble, pomoce naukowe, biblioteka oraz niestety kronika szkolna z lat 1818-39. Była ona bardzo dokładnie prowadzona. Ten sam los spotkał również szkołę żydowską.

Zajęcia w szkole zostały uruchomione 15 października 1939 na warunkach, jakie postawili Niemcy. Zabroniono na przykład nauczania historii. Dzieci mogły się uczyć tylko czytać, pisać i liczyć do 500 w zakresie czterech klas. Dzieciom żydowskim odebrano prawo do nauki. W pierwszym roku okupacji w zajęciach uczestniczyło tylko 249 uczniów. Lekcje odbywały się w 3 wynajętych izbach prywatnych.

W tym czasie grono pedagogiczne stanowili: Michalina i Stanisław Rączkowie, Michalina Młotkówna (Czaki), Albina Panecka, Krystyna i Jan Otczukowie, Wanda Mozdortowa, Józefa Kiełczewska, Stanisława Cybulska, Eugenia i Michał Liniewiczowie, Eugeniusz Sochacki, Władysław Żelazko, oraz Maria Skrzyńska.

W okresie okupacji władze niemieckie przesuwały niektórych nauczycieli do innych placówek, a zatrudniano innych. W ten sposób odszedł Jan Otczuk, a pracę rozpoczęły Genowefa Piechowicz i Regina Końska. Od 1940 rozpoczęła się w Kurowie organizacja tajnego nauczania, za które groziła kara śmierci. Nie przestraszyli się tego kurowscy nauczyciele, a tajnym nauczaniem zajął się przede wszystkim kierownik szkoły Stanisław Rączka. Pomagali mu jego żona Michalina, Michalina Młotkówna i Albina Panecka. Duży wkład w tajne nauczanie w zakresie szkoły średniej wniósł Franciszek Marczak, który przed wybuchem wojny był studentem Politechniki Warszawskiej. Nauczano przede wszystkim języka polskiego, historii oraz geografii Polski. Uczono śpiewać polskich pieśni.

W okresie okupacji liczba dzieci uczęszczających do szkoły w poszczególnych latach przedstawiała się następująco:

  • lata 1939-40 – 249 os.
  • lata 1940-41 – 365 os.
  • lata 1941-42 – 370 os.
  • lata 1942-43 – 383 os.
  • lata 1943-44 – brak danych;
  • lata 1944-45 – 431 os.

W roku szkolnym 1941/42 władze okupacyjne wprowadziły blankiety świadectw w języku niemieckim i polskim. W sprawozdaniu z 30 czerwca 1944 znalazły się następujące nazwiska uczących nauczycieli: Stanisław Rączka, Michalina Młotkówna, Regina Okońska, Genowefa Piechowicz, Józefa Kiełczewska, Maria Skrzyńska.

Z kolei w latach 1945-1948 według dokumentów w szkole pracowali: Michalina i Stanisław Rączkowie, Albina Panecka, Regina Okońska, Genowefa Piechowicz, Michalina i Zbigniew Czaki, Władysława Gradowa, Helena Jaźwierska, Feliks Taracha i Helena Owczarek.

OKRES POWOJENNY

Po wyzwoleniu Lubelszczyzny w 1944 roku rozpoczęły się starania o udostępnienie dla potrzeb szkoły pałacu w Olesinie. Starania te uwieńczone zostały sukcesem i rok szkolny 1944/45 rozpoczął się w pomieszczeniach pałacu – było to 4 września. Zajęcia rozpoczęły się 7 września. Naukę rozpoczęło 431 uczniów, do pracy przystąpiło 10 nauczycieli. Jednak z powodu toczącej się jeszcze wojny (front na Wiśle) zajęcia jeszcze raz przeniesione zostały do mieszkań prywatnych. W pałacu przebywały wówczas władze powiatowe. 20 stycznia 1945 po przełamaniu frontu na Wiśle dzieci i nauczyciele wrócili do szkoły w Olesinie. Oficjalne przekazanie pałacu dla szkoły nastąpiło 15 czerwca 1945. Bardzo energicznie działał w tym celu kierownik S.Rączka.

Najpilniejszymi sprawami do załatwienia były remont pałacu po zniszczeniach wojennych oraz wyposażenie szkoły. O te sprawy również zatroszczył się kierownik S.Rączka.

Powstała po wyzwoleniu placówka była siedmioklasową szkołą powszechną. W roku szkolnym 1945/46 nauczano w szkole następujących przedmiotów: religia, język polski, historia, geografia, nauka o przyrodzie, arytmetyka z geometrią, rysunek, zajęcia praktyczne, śpiew oraz ćwiczenia cielesne. Z przyczyn politycznych w 1951 usunięto z programu nauczania religię (okres stalinowski).

W końcu lat czterdziestych zaczęła się stopniowa reorganizacja polskiego szkolnictwa. Według Dziennika Urzędowego Ministerstwa Oświaty rok 1948 zamyka pierwszy etap przebudowy szkolnictwa z przedwojennej szkoły powszechnej na szkołę podstawową. Według założeń powstaje 11-letnia szkoła ogólnokształcąca o dwóch stopniach:

  1. podstawowy – klasy 1-7;
  2. średni – klasy 8-11.

Zatem do 1948 według Dzienników Urzędowych oraz arkuszy ocen szkoły w Kurowie funkcjonowała Publiczna Szkoła Powszechna. Według rozporządzenia ówczesnego ministra oświaty w roku szkolnym 1947/48 w arkuszach ocen u uczniów, którzy kończyli siódmą klasę widnieją wpisy: „ukończył/a pełną szkołę powszechną siedmioklasową.” W następnym roku szkolnym wpisy są takie same. Natomiast w roku szkolnym 1949/50 rozporządzenie mówiło, aby wpisy te brzmiały: „ukończył/a szkołę ogólnokształcącą stopnia podstawowego.” Kończący szkołę uczniowie w latach 1950-51 mają właśnie taki wpis. W roku szkolnym 1953/54 istnieją już wpisy w arkuszach o treści: „ukończył/a szkołę podstawową.”

Jeśli chodzi o urzędowe pieczęcie szkolne, to po wojnie ministerstwo zezwoliło na używanie dotychczasowych pieczęci szkoły. W Kurowie napis na pieczęci okrągłej brzmiał: „Publiczna Szkoła Powszechna III Stopnia w Kurowie” (stopień zależał od ilości klas i nauczycieli). W środku pieczęci istniał wizerunek orła w koronie. Tak było do roku 1953. W roku szkolnym 1953/54 korona została czymś usunięta z przyczyn politycznych. Od tej pory używano pieczęci z orłem bez korony. Omawiana pieczęć okrągła szkoły widnieje na arkuszach ocen oraz na świadectwach szkolnych. Dopiero w roku szkolnym 1964/65 pojawiły się nowe pieczęcie szkoły, podłużna i okrągła z napisem: „Szkoła Podstawowa w Kurowie”.

W latach pięćdziesiątych liczba dzieci chodzących do szkoły zaczęła szybko rosnąć, gdy przyszły roczniki urodzone po wojnie. I tak na początku lat sześćdziesiątych (1961) do szkoły uczęszczało 551 uczniów. Ponieważ zaistniała potrzeba większej liczby nauczycieli, do istniejącego grona dołączyli nowi. W roku szkolnym 1960/61 grono pedagogiczne stanowili: Michalina i Stanisław Rączkowie, Michalina Czaki, Stanisława Cybulska, Władysława Gradowa, Kazimiera Kozakówna, Regina Okońska, Albina Panecka, Genowefa Piechowicz, Tadeusz Wachel (pracował od 1956), Stefania Wojno, Maria Woźniakowa, Jadwiga Krynicka, Halina Pasek oraz kilka uczennic tutejszej szkoły, które ukończyły licea pedagogiczne. Były to: Domicela Panecka, Teresa Sułkowa i Helena Wełna (z domu Klajda-Wiśniewska).

W roku szkolnym 1961/62 przestała pracować Stefania Wojno, a na jej miejsce przyszedł Franciszek Marczak – pierwszy nauczyciel tutejszej szkoły, który miał ukończone studia wyższe. Zaczął pełnić funkcję zastępcy kierownika szkoły. Gdy w roku szkolnym 1963/64 odeszła do Puław nauczycielka języka polskiego Helena Wełna, jej miejsce zajęła Katarzyna Matraszek, późniejsza wieloletnia dyrektorka szkoły w Kurowie.

W związku ze zwiększającą się stale ilością dzieci zaczęto zauważać pilną potrzebę budowy nowej szkoły. Wszystkie wcześniejsze plany dotyczące tego problemu kończyły się tylko na zamierzeniach. Ale nie tym razem.

NOWA SZKOŁA

Społeczeństwo Kurowa na ogólnym zebraniu 3 kwietnia 1955 wybrało Komitet Budowy Szkoły. Znaleźli się w nim między innymi kierownik Stanisław Rączka oraz dyrektor Lubelskich Zakładów Futrzarskich – Stanisław Sztrauch – jako przewodniczący. Rozpoczęło się zbieranie funduszy oraz wyznaczenie lokalizacji budynku. Dzięki przychylności ówczesnego proboszcza księdza Stanisława Zawadzkiego doszło do zamiany i wykupu działki pod przyszłą szkołę. W 1962 budową szkoły w Kurowie zainteresowało się Kuratorium Oświaty w Lublinie. Władze wojewódzkie i powiatowe przyznały kredyty na budowę nowej szkoły. Budowę rozpoczęto 29 września 1962. Do pracy włączyli się chętnie mieszkańcy Kurowa, którzy w czynie społecznym wykopali podpiwniczenia budynku. Wmurowania aktu erekcyjnego dokonał uroczyście kierownik szkoły Stanisław Rączka – 25 listopada 1962. Przypomnę, że 25 listopad – to dzień urodzin ks. Grzegorza Piramowicza – czyżby zbieg okoliczności, a może tak właśnie zaplanowano? Od tego momentu prace potoczyły się szybko i sprawnie. Patronat nad budową objęły zakłady LZF. Społeczeństwo opodatkowało się, a członkowie komitetu budowy organizowali różne imprezy, żeby zebrać dodatkowe fundusze. Inwestycja zaplanowana na 5 lat została wykonana w dwuletnim okresie. Największe zasługi w budowę nowej szkoły położyli członkowie komitetu budowy. Byli to: St. Sztrauch, St. Rączka, F. Marczak, Jerzy Falczyński, Józef Marczak, Franciszek Bolesławski, Jan Drążkiewicz, Gustaw Sadurski, Kazimierz Jasiński, Józef Pękala (ojciec obecnego nauczyciela). Od 1962 do pracy w komitecie bardzo aktywnie włączyli się Halina Pasek i Władysław Rapa.

Wreszcie nastąpił długo oczekiwany przez społeczeństwo Kurowa dzień. Szkoła została oddana do użytku 18 lipca 1964. Jednak nauka w nowym budynku rozpoczęła się dopiero 20 września, ponieważ trzeba było usunąć usterki techniczne powstałe w trakcie budowy. Przy ulicy Lubelskiej powstała duża nowoczesna dwupiętrowa szkoła z salą gimnastyczną. Jej powierzchnia użytkowa to 2131 m2. W urządzanie nowej szkoły duży wkład włożył Komitet Rodzicielski (KR). Na jego czele stał oddany sprawie człowiek, wspomniany już Władysław Rapa. Pełnił tę funkcję do roku 1967. Później jego miejsce zajęli kolejno: Zbigniew Krynicki (do 1973), Roman Mazurkiewicz (do 1977), Jan Puchała (do 1982), Jan Cybulski (do 1986). Następnymi przewodniczącymi były już same kobiety: Danuta Głębicka, Małgorzata Księżniak, Teresa Sawerska. Obecnie przewodniczącą jest Renata Milewska.

Komitet Rodzicielski dał między innymi fundusze na sztandar, wybudował i urządził boiska szkolne, plac rekreacyjny, urządził harcówkę. Pomagał w wyposażeniu klas oraz stołówki.

Uczniowie w nowej szkole chodzili w fartuszkach, czyli specjalnych szkolnych strojach. Chłopcy mieli granatowe bluzy z cienkiego materiału do pasa. Pod szyją był przypinany biały kołnierzyk. Dziewczęta chodziły w granatowych długich fartuszkach, a pod szyją miały ozdobne białe kołnierzyki. Każdy uczeń musiał na rękawie nosić tarczę szkolną, na której widniał napis: „Szkoła Podstawowa w Kurowie”.

SYMBOLE SZKOŁY - PATRON, SZTANDAR, HYMN

Już w listopadzie 1965 na posiedzeniu Rady Pedagogicznej grono nauczycielskie dyskutowało o nadaniu imienia nowej szkole. Były różne propozycje, między innymi pojawiła się kandydatura Grzegorza Piramowicza. Prace nad nadaniem imienia ruszyły pełną parą w 1967. Wtedy to na zebraniu KR Pani Katarzyna Matraszek jako zastępca dyrektora gminnego zaproponowała nadanie imienia szkole. Wybór padł na Grzegorza Piramowicza. Propozycję tę gorąco poparł dyrektor H. Pasek oraz przewodniczący KR Wł. Rapa.

W 1968 dyrekcja szkoły zwróciła się do Ministerstwa Oświaty o zgodę o nadanie imienia szkole. Odpowiedź władz w Warszawie była wymijająca i odciągająca decyzję. Po drugim piśmie do Warszawy ministerstwo wyraziło w końcu zgodę, ale zastrzegło, żeby nie eksponować słowa „ksiądz”. W 1969 szkoła otrzymała oficjalną zgodę od władz. To było duże osiągnięcie jak na tamte „polityczne” czasy. W tym samym roku odbyła się w szkole podniosła uroczystość nadania imienia szkole. Grzegorz Piramowicz stał się oficjalnym patronem. Odczytano akt nadania imienia z kuratorium, a szkoła otrzymała od władz w prezencie pieniądze. Pieczątka podłużna z nazwą: „Szkoła Podstawowa im. G. Piramowicza” pojawiła się dopiero w roku szkolnym 1985/86.

W 1970 rozpoczęto starania o sztandar szkoły. Należy dodać, że szkoła miała stary historyczny sztandar z 1936. Władze jednak nie pozwoliły na jego używanie, gdyż na jednej stronie widniał wizerunek Matki Bożej. Obecnie w uroczystościach udział biorą 2 sztandary.

Szkoła otrzymała fundusze na zakup sztandaru od zakładów pracy oraz Komitetu Rodzicielskiego. Pieniądze przekazał również Inspektorat Oświaty.

27 kwietnia 1972 odbyła się uroczystość, na której szkoła otrzymała nowy sztandar. Potwierdzał on, że patronem szkoły jest Grzegorz Piramowicz. Panie H. Pasek i K. Matraszek jeździły nawet do Warszawy, aby na tę uroczystość zaprosić ówczesnego generała W. Jaruzelskiego, który jako mały chłopiec mieszkał w Olesinie. Według ks. W. Mazurkiewicza chodził tu nawet do pierwszej klasy. Jaruzelski jednak nie przyjechał, tylko przysłał na uroczystość swojego przedstawiciela.

W październiku 1973 z okazji Dnia Nauczyciela przekazany i odsłonięty został portret Patrona Szkoły. Namalował go Franciszek Fatyga. Na plebanii znajduje się stary oryginalny portret księdza Piramowicza zamówiony przez jego siostrę Genowefę u włoskiego malarza.

Ważnym wydarzeniem w życiu szkoły było odsłonięcie popiersia Patrona 31 października 1979.

Z okazji 200. rocznicy powstania szkoły w Kurowie w roku 1983 po raz pierwszy odśpiewano hymn szkoły. Słowa napisał Pan Władysław Chabros, a muzykę skomponował Pan Jerzy Boruch. Hymn ten śpiewany jest do dzisiejszego dnia.

W nowych demokratycznych czasach w roku szkolnym 1996/97 ówczesny dyrektor szkoły Pan Wł. Żurkowski rozpoczął starania, aby na sztandarze i pieczątce szkoły przed imieniem Patrona umieścić słowo „ksiądz”. Od marca 1997 stało się to faktem i pełna oficjalna nazwa szkoły brzmi: „Szkoła Podstawowa im. ks. G. Piramowicza w Kurowie”. W sztandarze na głowie orła wyhaftowano koronę.

INNE WAŻNE WYDARZENIA Z ŻYCIA SZKOŁY

W 1965 patronat nad szkołą objęły Lubelskie Zakłady Futrzarskie, wspierając szkołę finansowo. W tym samym roku szkoła gościła delegację z Węgier na czele z ministrem oświaty. W tym również czasie zaczął funkcjonować szkolny sklepik, którego opiekunem została H. Pasek.

W roku 1966 w wyniku dalszych reorganizacji w szkolnictwie wprowadzono do szkoły podstawowej klasę ósmą. Po raz pierwszy absolwentów klas ósmych żegnano w roku szkolnym 1966/67. Pierwszymi wychowawcami tych klas były:

  • H. Pasek – kl. VIII a;
  • M. Woźniak – kl. VIII b.

W planie nauczania ośmioletniej szkoły podstawowej znalazły się przedmioty: język polski, język rosyjski, historia, wychowanie obywatelskie, biologia, geografia, matematyka, fizyka, chemia, zajęcia praktyczno-techniczne, wychowanie muzyczne, wychowanie plastyczne, wychowanie fizyczne, przysposobienie obronne.

Nasza szkoła była pierwszą w powiecie puławskim, w której wprowadzono eksperyment polegający na nauczaniu problemowym oraz aktywizowaniu uczniów. Było to w pierwszym roku po oddaniu nowej szkoły. System ten pozwolił na przejście od tradycyjnej szkoły z klasami do szkoły laboratoryjnej z pracowniami. Dzięki temu o szkole w Kurowie zrobiło się bardzo głośno – w kronikach szkoły znajduje się wiele prasowych artykułów.

W maju 1968 szkoła gościła znanego pisarza bajek Czesława Janczarskiego.

6 stycznia 1969 harcerskie i zuchowe drużyny przekształciły się w szczep i uroczyście otrzymały imię „Bohaterów Majdanka”. Opiekunem harcerzy zostali Antoni i Kazimiera Górscy.

22 lipca 1970 w naszej szkole gościli kolarze, uczestnicy Wyścigu Dookoła Polski. Podejmowani byli obiadem, dokonali pamiątkowych wpisów w kronice szkolnej. Kolejnymi znaczącymi gośćmi byli przedstawiciele Ministerstwa Oświaty NRD – 1970.

Od września 1973 z powodu zmian administracyjnych szkoła w Kurowie stała się „Zbiorczą Szkołą Gminną” dla całego terenu naszej nowej gminy. Dzieci z całej gminy zaczęto dowozić do szkoły w Kurowie. Jedynie dzieci z klas najmłodszych (I-III) pozostały w swoich macierzystych szkołach, które zostały filiami szkoły w Kurowie. Istnieją one do dzisiaj w miejscowościach: Łąkoć, Kłoda, Dęba i Płonki. W tym czasie do kurowskiej szkoły przybyło 169 uczniów z różnych wiosek.

22 marca 1974 szkoła gościła ministra oświaty ZSRR.

W tym samym roku dyrektor H. Pasek otrzymała od ministra oświaty Jerzego Kuberskiego wyrazy uznania dla szkoły w Kurowie. Ukoronowaniem pracy dydaktyczno-wychowawczej szkoły było przyznanie przez ministra oświaty medalu Komisji Edukacji Narodowej 12 lipca 1974. Medal ten wręczono szkole na uroczystej akademii 18 października 1974.

W roku szkolnym 1974/75 wprowadzono tzw. klasy uzawodowione ze specjalnością kuśnierstwa. Zawodu uczyła Pani Irena Partycka. W obecnej sali komputerowej stało kilkanaście maszyn kuśnierskich, gdzie dzieci uczyły się szycia skór.

Ważne dla szkoły wydarzenie miało miejsce 14 października 1983, kiedy odsłonięta została tablica pamiątkowa na holu ku czci długoletniego kierownika i pedagoga Stanisława Rączki. W tym samym roku gościem szkoły był minister oświaty i kultury Austrii.

KIEROWNICY, DYREKTORZY, KADRA NAUCZYCIELSKA

W rozdziale tym przewinie się bardzo dużo nazwisk pracujących nauczycieli. Jedni odchodzili, a drudzy przychodzili do pracy. Jedni pracowali bardzo długo, a inni krótko. Mam nadzieję, że w pracy mojej ująłem prawie wszystkich. Przepraszam tych, których nazwisko z przyczyn obiektywnych pominąłem.

Długoletnim kierownikiem kurowskiej szkoły był wspomniany już Stanisław Rączka (1922-1964). Wzniesienie nowej szkoły było uwieńczeniem jego prawie 50 letniej pracy pedagogicznej. Wskutek choroby i starszego wieku zrezygnował z kierownictwa uważając, że funkcję tę powinien objąć ktoś młodszy. Zatem wraz z oddaniem nowej szkoły kierownikiem został Pan Tadeusz Kowal. Funkcję zastępcy kierownika objął Franciszek Marczak. St. Rączka pracował nadal jako nauczyciel.

W nowej szkole naukę rozpoczęło 605 uczniów. Grono nauczycielskie w porównaniu z początkiem lat sześćdziesiątych powiększyło się o 3 osoby: T. Kowala, Bogumiłę Kowal, oraz Annę Świdzińską (po mężu Zwierzchowska) nauczycielkę języka rosyjskiego. W następnym roku szkolnym na emeryturę odeszły Michalina Rączka oraz Genowefa Piechowicz. Do pracy w bibliotece przeszły Wł. Gradowa i M. Czaki. Grono znów powiększyło się tym razem o 4 osoby. Były to: Barbara Polak, Krystyna Nowakowska, Genowefa Pitucha oraz Pelagia Garwolińska.

W roku szkolnym 1966/67 zastępcą kierownika Kowala została Pani Halina Pasek. Na emeryturę odszedł Stanisław Rączka oraz Regina Okońska, a do pracy przybyli: Halina Chmurzyńska, Teresa Drążkiewicz, Regina Kudrej, Stanisława Usarek oraz Janina Stępień.

Duże zmiany zaszły w roku 1967/68. W listopadzie 1967 odszedł do innej szkoły dotychczasowy kierownik T. Kowal. Po nim funkcję tę objęła H. Pasek, a jej zastępcą została Pani Katarzyna Matraszek. Pan Franciszek Marczak został kierownikiem istniejącej przy naszej placówce Szkoły Przysposobienia Obronnego. Grono powiększyło się o 4 osoby: Antoni i Kazimiera Górscy, Helena Czerwieńska oraz Łucja Buchowska.

W roku 1969/70 do pracy w szkole przyszły: Ewa Kęsik (po mężu Bugalska) oraz Zdzisława Drążkiewicz.

W roku 1970/71 skład grona pedagogicznego przedstawiał się następująco: H. Pasek – kierownik, K. Matraszek – z-ca kierownika, H. Chmurzyńska, St. Cybulska, H. Czerwińska, T. Drążkiewicz, Z. Drążkiewicz, K. iA. Górscy, E. Bugalska, H. Królikowska, J. Krynicka, Kudrej, F. Marczak, T. Mucha, A. Ochal, D. Panecka, B. Polak, G. Pitucha, J. Stępień, T. Sułek, H. Szymajda, St. Usarek, T. Wachel, M. Woźniak, A. Zwierzchowska.  Do grona dołączył Władysław Chabros. Na emeryturę odeszły A. Panecka oraz M. Czaki. 23 kwietnia 1971 zmarła Jadwiga Krynicka.

W następnym roku szkolnym (1971/72) do grona dołączył Pan Marian Żaba. 20 stycznia 1972 zmarła nauczycielka historii Maria Woźniak.

Rok później zmienia się nazwa kierowniczego stanowiska. Kierownik Halina Pasek zostaje dyrektorem szkoły, a Katarzyna Matraszek jej zastępcą. Do grona doszły Teresa Wójcik i Krystyna Kowalik. Na emeryturę odeszła St. Cybulska.

W roku 1973/74 do pracy w szkole przychodzą nauczyciele: Daniela Kania, Krystyna Kozińska, Marian Koziński, Krystyna Morawska, Barbara Piech, Adela Żaba (po mężu Kubiś). Odchodzi z pracy T. Wachel. Pan Franciszek Marczak uczy tylko w szkole rolniczej.

W następnym roku na stanowisko drugiego zastępcy dyrektora powołana została St.Usarek. Pracę w szkole rozpoczęli Maria Abramek, Leokadia Jaskot, Elżbieta Jóźwiak. Do Puław odszedł Antoni Górski.

W szk. 1975/76 drugim zastępcą dyrektora jest już Pani Krystyna Kozińska. Do grona dołączyli: Barbara Czajkowska, Bronisława Czechońska. Krzysztof Małagocki, Irena Partycka, a w następnym roku Wacława Kobus i Anna Mikulska.

Rok 1978/79 to znów zmiana drugiego zastępcy dyrektora, którym ponownie została Stanisława Usarek. Do grona przybył Wiktor Usarek, a odeszła Kazimiera Górska. Dnia 17 maja 1979 zmarł Stanisław Rączka. Został pochowany na cmentarzu w Puławach.

W roku następnym do pracy w kurowskiej szkole przyszli: Małgorzata Rukasz, Krystyna Usarek, Danuta Zielińska (z domu Bolesławska) jako pedagog szkolny oraz Krzysztof Boreczek – nauczyciel historii. Zajmuje się on tą dziedziną naukowo, napisał kilka prac o Kurowie. Pracował w szkole przez rok, a następnie przeszedł do pracy do Lublina. Pracuje obecnie w liceum im. Unii Lubelskiej. Na emeryturę odeszła Helena Czerwińska. Rok później do pracy przyszedł Stefan Mazurkiewicz, oraz Marta Nawrocka.

Duże zmiany na stanowiskach kierowniczych zaszły w roku 1981/82. Dyrektorem została Katarzyna Matraszek, a jej zastępcami Władysław Chabros oraz Stanisława Usarek. Do pracy przyszli: Krystyna Grykałowska, Tomasz Robaczewski i Teresa Saran.

Grono powiększyło się znacznie w roku 1983/84. Pracę w Kurowie zaczęli: Jerzy Borach, Renata Drążkiewicz (po mężu Woźniak), Eugenia Goch, Wanda Guz, Wojciech Hajnrych, Janusz Ławicki, Jadwiga Hucała, Hanna Kamieńska-Kozak, Danuta Maj, Henryka Mitukiewicz (po mężu Chabroszewska), Halina Nieleszczuk, Elżbieta Panecka (po mężu Pacocha). W listopadzie 1983 odeszła do Lublina Krystyna Grykałowska – nauczyciel historii. Na jej miejsce przyszedł Jan Michalik. Na emeryturę odeszły: A. Ochal, H. Chmurzyńska i B. Polak.

W latach 1984/90 przybyli do szkoły w Kurowie następni nauczyciele. Byli to: Joanna Michalik, Józef Pękala, Kazimiera Goleń, Anna Figiel, Bogdan Piech, Bożena Siwiec, Włodzimierz Żurkowski oraz Agata Turska.

Rok szkolny 1990/91 to znowu duże zmiany na stanowiskach kierowniczych. Dyrektorem szkoły został Wł. Chabros, a jego zastępcami E. Goch oraz E. Bugalska. Panie Katarzyna Matraszek i Stanisława Usarek nadal uczyły języka polskiego. Do grona przybyły Barbara Bąk i Jolanta Raczyńska.

W następnym roku znów zmiana dyrektora, którym została E. Bugalska. Funkcje zastępców pełniły: E. Goch i L. Jaskot. Do grona przybyli: Sylwester Byzdra, Piotr Osiak, Bożena Sułek i Zofia Kastelik.

W 1993 roku kolejny raz zmieniła się dyrekcja. Dyrektorem została E. Goch, a jej zastępcami Leokadia Jaskot oraz Danuta Marzec.

W latach dziewięćdziesiątych nastąpiła duża rotacja wśród grona nauczycielskiego. W roku 1993/94 skład grona szkoły w Kurowie przedstawiał się następująco: E. Goch, L. Jaskot, D. Marzec, M. Abramek, B. Bąk, B. Białek (Kamińska), Bolesławska, E. Bugalska, S. Byzdra, B. Chabros, Wł. Chabros, Ch. Chabroszewska, B. Czajkowska, J. Dados, W. Guz, J. Hucała, H. Kamińska-Kozak, Z. Kastelik, K. Kozińska, M. Koziński, A. Kubiś, J. Kukawska, M. Kula, D. Maj, St. Mazurkiewicz, J. Michalik, E. Michałek, A. Mikulska Mrozek, H. Nieleszczuk, Sł. Nieleszczuk, T. Robaczewski, M. Rukasz, B. Sułek, A. Turska, K. Usarek, A. Wójciak, M. Żaba, Z. Drążkiewicz, J. Pękala, M. Guz (po mężu Makuch), T. Saran, M. Wierzbicki, Sł. Ewertowski, P. Osiak, A. Rukasz, B. Siwiec, J. Raczyńska.

W 1995 roku do grona dołączyła Anna Mazur. W latach dziewięćdziesiątych religii w szkole uczyli księża: ks. St. Jaszek, ks. A. Mizura, ks. W. Cieszko, ks. A. Jachimek.

W szk. 1996/97 dyrektorem szkoły z konkursu został Wł. Żurkowski, który wcześniej uczył w naszej szkole, a później był wizytatorem kuratorium oświaty. Jego zastępcami zostali: Jan Michalik oraz Jerzy Wachel. Za czasów tej dyrekcji zaczęły się gruntowne remonty i modernizacja szkoły. Zmodernizowane zostały ubikacje szkolne, wymieniono w szkole wiele okien, powstała tzw. mała sala gimnastyczna. W szkole utworzona została pracownia komputerowa. Wymienione zostały poziomy grzewcze C.O., wszystkich oknach na poziome suteren założono kraty, wykonano część nowego ogrodzenia szkoły. We wszystkich czterech filiach zostały wybudowane i wyposażone ubikacje wewnątrz budynków szkolnych.

W 1996 w szkole w Kurowie zaczęła pracować jako nauczyciel w-f Iwona Michalik. W następnym roku do grona dołączyły: E. Staszak, Z. Dobrzyńska, H. Żurkowska, oraz Justyna Pękala.

W 1999 w wyniku reformy oświaty utworzono gimnazja. W budynku szkoły w Kurowie zaczęły funkcjonować dwie placówki: szkoła podstawowa i gimnazjum. Dyrektorem szkoły podstawowej został Jerzy Wachel, a jego zastępcami Jan Michalik i Danuta Marzec. Obecnie w szkole podstawowej są 2 etapy edukacyjne: nauczanie zintegrowane (klasy I-III), oraz klasy IV-VI.